Niższe limity mykotoksyn i wymóg granicy oznaczalności
Limity deoksyniwalenolu poszły w dół, a toksyny T-2 i HT-2 w zbożach dostały własne wartości. Metoda musi wykrywać co najmniej dwa razy niżej niż sam limit.
- Unia obniżyła najwyższe dopuszczalne poziomy deoksyniwalenolu — jednej z najczęściej spotykanych mykotoksyn zbożowych.
- Po raz pierwszy wprowadzono limity dla toksyn T-2 i HT-2 w zbożach oraz przetworach zbożowych.
- Przepisy o pobieraniu próbek i metodach wymagają, by granica oznaczalności była nie wyższa niż połowa najwyższego dopuszczalnego poziomu — gdy poziom spada, metoda musi zejść razem z nim.
- Najostrzej potraktowano aflatoksyny: dla ich sumy oznaczalność schodzi do 1 µg/kg, a w żywności dla niemowląt do 0,1 µg/kg.
- Przy takich poziomach o wyniku decydują przygotowanie próbki i czystość odczynników, a nie sam pomiar.
- Dla laboratorium żywnościowego to ponowna walidacja metod, sprawdzenie odzysku i niepewności przy nowych stężeniach, a często też wymiana kolumn powinowactwa lub czulszy detektor.
- Partia, która wcześniej mieściła się w limicie, dziś może go przekroczyć, więc rośnie liczba badań kontrolnych przed wprowadzeniem towaru do obrotu.
Źródło: Komisja Europejska